napisała   PANI ELA

                    

KRETA


Bilet charterowy do Heraklionu kupiłam w biurze podróży za grosze kilka dni przed odlotem, pakowałam plecak w pośpiechu, Highslide JS był 3 września i miałam spędzić ponad dwa tygodnie na wyspach greckich. Lotnisko w Heraklionie powitało mnie gorącem, co za radość po ponurej warszawskiej pogodzie. Jestem tutaj pierwszy raz i z ciekawością oglądam wszystko dokoła. W boksach dla pilotów znajduję Gośkę, wprawdzie jej nie znam, ale jest to koleżanka mojej koleżanki i zgodziła się mnie podwieźć do Rethymnon gdzie jestem umówiona.

Jadąc do Rethymnon oglądam północne wybrzeże Krety gęsto zabudowane hotelami, Gośka rozwozi swoich wycieczkowiczów po hotelach a ja wysiadam po Highslide JS drodze. Marzenka, do której przyjechałam, kończy tutaj pobyt i wkrótce jedzie po swoją grupę turystów do Aten, ale mieszkanie ma zapłacone jeszcze kilka dni, więc mi je zostawia do dyspozycji. Przeglądam foldery i mapki miejscowych atrakcji i już widzę, że nie będę w stanie wszystkiego zobaczyć. Wieczorem wybieramy się wspólnie na niezwykle barwne stare miasto w Rethymnon potem wracamy pieszo bulwarem nadmorskim kilka kilometrów, jest cudnie - ciepłe morze i rozświetlone miasto, któe teraz zaczęło żyć. Następnego dnia kupuję sobie buty górskie na zwiedzanie wyspy a wieczorem odprowadzam Marzenkę na prom.

Autobus rejsowy wyjeżdża jeszcze przed wschodem słońca, a chętnych do obejrzenia wąwozu Samaria jest wielu. Ściśnięci jak sardynki, wjeżdżamy wysoko w góry. Ciągle jest przyjemnie chłodno.

Kiedy zaczynam wchodzić do wąwozu wstaje słońce. Łatwe zejście szlakiem pozwala podziwiać skalną ścianę po prawej stronie, której nie powstydziłyby się Alpy. Highslide JS Cały wąwóz to tylko 18 kilometrow do przejścia w ciągle zmieniających się fantastycznych formacjach skalnych, ale kłopot sprawia brak ruchu powietrza i dokuczający w ciągu dnia upał. Nie potrafię sobie wyobrazić przejścia wąwozem w lipcu. Obserwuję niecodzienne zjawisko podnoszenia się rosy i porannej mgły do góry, po którym następuje niezwykła przejrzystość krajobrazu, jestem zafascynowana pięknem tego miejsca.

Kiedy wypoczywam w ruinach dawnej wioski Samaria, korzystając z rzadkiego tu cienia, dogania mnie para młodych ludzi - Ania i Willi z Hamburga. Idą bardzo szybko bo chcą czym prędzej dostać się nad morze, proponuję im kawę mrożoną z termosu i od tego momentu wędrujemy dalej wspólnie. Nie byliśmy w stanie docenić pękna mijanych skał z powodu nasilającego się gorąca. Ledwie żywi docieramy nad morze aby zobaczyć odpływający prom. Następny dopiero za 3 godziny, a z tego miejsca nie można odjechać tylko odpłynąć.

Idziemy więc wykąpać się na plażę dla tych co nie mają kostiumów kąpielowych, Highslide JS woda w morzu idealnie przezroczysta i nie jest jeszcze gorąca, czuję jak wracają mi siły. Siedząc w miejscowej tawernie umawiamy się na wspólną wyprawę na następny dzień. Willi jest zawodowym kierowcą i wypożyczy samochód, pojedziemy na południową stronę wyspy zobaczyć wyspę Elafonissi a po drodze odwiedzić kilka monastyrów.

Rano czekam na moich niemieckich znajomych prawie pół godziny, kiedy docierają okazuje się, że Willi pożyczył Fiata Uno, który lata świetności miał już dawno za sobą i właśnie zaliczyli pierwszą awarię. Wstaje słońce a z nim pojawia się duża dawka optymizmu, jedziemy w góry odwiedzić miejscowe monastyry.

Po drodze Ania łapie miejscową stację radiową puszczają stare przeboje Abby i Queen śpiewamy je wspólnie. Oglądamy cztery piękne monastyry a potem wyruszamy na wybrzeże w kierunku wyspy Elafonissi na którą przechodzimy w płytkiej wodzie. Znajdujemy miejsce które można określić jako rajskie: krystaliczna woda, bujna zieleń i skaliste góry w pobliżu. Kilka godzin tam spędzonych będę długo wspominać. Zaczyna dokuczać nam głód więc zbieramy się do powrotu.

W drodze, w środku wyspy psuje się samochód, w pobliżu widzimy jakieś zabudowania ślady dawnej tawerny ale wszystko to stare i biedne. Highslide JS Kiedy Willi usiłuje naprawić samochód idziemy z Anią do wsi, chociaż określenie "wieś" to spora przesada. Wzdłuż drogi położone jest kilkanaście gospodarstw, z których część jest niezamieszkała. Spotykamy dziadka z którym nie idzie się dogadać, pytamy o tawernę pokazując na nędzne resztki stojące przy drodze. Dziadek coś mówi a potem znika w pierwszym domu.

Za chwilę wychodzi młodsza kobieta i na migi zaprasza nas do środka. Na tyłach domu jest piękne patio obrośnięte winoroślą. Domownicy przynoszą nam wino chleb i oliwki, wszystko własnej produkcji. Przychodzą sąsiedzi, wszyscy starzy i wyglądający na bardzo biednych, uśmiechają się do nas i chętnie by z nami pogadali, ale nikt nie mówi żadnym innym językiem poza greckim. Dołącza do nas Willi i kilka sąsiadek, każda z nich przyniosła coś do zjedzenia i zachęcają nas abyśmy próbowali. Te kilka godzin spędzone w biednej wiosce kreteńskiej, której nawet nie ma na mapie, zrobiło na nas nieopisane wrażenie. Kiedy przyjechał po nas kierowca z wypożyczalni z dodatkowym samochodem, nasi gospodarze nie chcieli słyszeć o zapłacie.

Zostawiłyśmy im z Anią swoje osobiste rzeczy jako drobne podziękowanie, mój srebrny łańcuszek z serduszkiem za ich gościnność. Do Rethymnon docieramy około północy, żegnam się z moimi niemieckimi znajomymi, pomimo różnicy wieku bawiliśmy się razem doskonale.

Highslide JSNastępny dzień jest ostatnim dniem mojego pobytu na Krecie, przed dalszym zwiedzaniem, jadę zobaczyć Hanię i okoliczne wybrzeże. W mieście spotykam całe rzesze naszych krajanów, śmiać mi się chce z tej polskiej okupacji, kiedy w kawiarni miejscowy kelner odzywa się do mnie łamaną polszczyzną. Wieczorem spędzam na plaży kilka godzin, czuję niedosyt i żal mi opuszczać tę gościnną wyspę ale mam już kupiony bilet na prom jutro płynę na Cyklady.


PODRÓŻ PROMEM


Nad ranem wyruszam do Heraklionu, w porcie jestem godzinę przed czasem, ale promu nie ma. W biurze armatora, jak to w Grecji, nikt nic nie wie, dowiaduję się, że może będzie ale może też go nie być, w dodatku nie jestem pewna tego co usłyszałam, bo pan udzielający odpowiedzi właściwie to mówi tylko po grecku. Siedzę na plecaku przed biurem, kiedy przychodzi duża grupa turystów. Widać, że znają miejscowe obyczaje bo najpierw pytają się mnie o informacje. Razem ustalamy, że najlepiej zapytać miejscowych Highslide JSłapaczy, co okazuje się strzałem w dziesiątkę.

Dowiadujemy się, że prom będzie ale trochę (czyli około godziny) się opóźni z wypłynięciem, nawet powiedziano nam nazwiska załogi. Kiedy prom przypływa z godzinnym opóźnieniem, jestem już kolejnym członkiem tej barwnej grupy turystów w różnym wieku i wielu narodowości. Wszyscy płyniemy na Mykonos chociaż nasze cele są różne.Moim celem jest wyspa Delos którą najlepiej jest właśnie zwiedzać z Mykonos, natomiast celem moich współtowarzyszy jest sama wyspa a właściwie to jej dyskoteki i kluby nocne.

Lądujemy na Santorini skąd mamy mieć przesiadkę na inny prom. Kilka osób z grupy jest tak bardzo zafascynowanych pięknem kaldery i widokiem białych miasteczek przyklejonych do skał, że decyduje się zostać na tej wyspie. Czekamy na kolejny prom tym razem z trzygodzinnym opóźnieniem, kiedy docieramy na Mykonos jest już ciemno. Ktoś z grupy prowadzi na duży płaski dach, na dole dyskoteka albo klub nocny, na górze darmowe spanie pod gwiazdami, nad ranem na dachu panuje straszliwy ścisk.


MYKONOS


Mykonos sprawia na mnie jak najgorsze wrażenie, brudno i hałaśliwie a ceny jedzenia kosmiczne. Kilkoro z nas chce popłynąc na Delos idziemy do biura po bilety i okazuje się, że na dziś nie ma już biletów a jutro jest poniedziałek więc nie ma rejsów i zwiedzania Delos. Sama myśl o pozostaniu na kolejne dwa dni na Mykonos jest straszna. Highslide JS Jestem wkurzona i boli mnie żołądek po tutejszym jedzeniu.

Zdesperowana kupuję bilet na Naxos, prom ma być za pół godziny i nagle ogarnia mnie wielka radość bo prom przypływa o czasie. Razem ze mną płynie dwóch Anglików poznanych na promie z Krety oni wybierają się na Paros. Wspólnie idziemy do baru na promie coś zjeść i nie posiadam się ze zdumienia kiedy widzę, jak jeden z nich płaci za nas wszystkich kartą i jest to karta platynowa. Zastanawiam się dlaczego właściciel takiej karty sypia na dachu z innymi trampami, ale wolę nie pytać.


NAXOS


Highslide JSNa Naxos wychodzę jako jedna z nielicznych pasażerów, obstępuję mnie naganiacze i za chwilę jestem wieziona na kwaterę. Kwatera to niezwykłe miejsce z zewnątrz całe ściany i taras obrośnięte czerwoną bugenwalią w środku niewielkie patio z basenem. Czysto cicho i pachnąco, po brudnej i hałaśliwej Mykonos wydaje mi się, że jestem w innym kraju. Oglądam wyspę i jestem pod wrażeniem jej piękna. Tutaj jest wszystko: od czystego morza i wspaniałych plaż po malownicze i wysokie góry.

Kiedy tu przypłynęłam miałam zamiar pozostać nie dłużej niż dwa dni a zostałam przez pięć wspaniałych dni. Pierwszego wieczora właściciele zapraszają mnie na obiadokolację przy grillu, która musi się skończyć przed pierwszą rano ze względu na małe dziecko, które w nocy się budzi.

Drugiego dnia wypożyczam rower i zwiedzam wyspę jako cyklistka, okazuje się to niezbyt udanym pomysłem ze względu na panujący upał i szaleńczą jazdę miejscowych. Wracając na kwaterę rowerem zostaję zepchnięta z szosy przez pijanego kierowcę. Dalsze zwiedzanie odbywam korzystając z miejskiej komunikacji. Highslide JS

Wyspa piękna i ma mnóstwo do zaoferowania każdemu turyście. Trochę zwiedzam, dużo leniuchuję, pływam, opalam się na wielokilometrowej plaży gdzie nikt nikomu nie przeszkadza, chodzę do tawerny na wyśmienite miejscowe przysmaki i czuję że jestem na wakacjach. Z żalem żegnam tę gościnną wyspę wiem, że tu jeszce wrócę.


SANTORINI


Kupuję bilet na prom i płynę na Santorini, jestem tam umówiona z Marzenką. Szczęśliwym trafem płyniemy tym samym promem. Marzenka ma grupę turystów, a ja robię za pasożyta tj. korzystam z darmowego zakwaterowania przy jej grupie oraz z hojnych poczęstunków miejscowych hotelarzy i restauratorów składanych oczywiście Marzence

Jestem pierwszy raz na Santorini i reaguję tak jak większość turystów czyli brak mi słów aby opisać piękno tych okolic. W czasie kilku dni które Highslide JSspędzam na wyspie wybieram się pieszo aby zobaczyć zasypaną wioskę Akrotiri i czerwoną plażę, potem oglądam stolicę wyspy i wspaniałą kalderę. Marzenka zabiera mnie na rejs stateczkiem na wulkan i do gorących źródeł.

Obiad jemy na jakiejś wysepce w ślicznym miejscu oglądając karmione w morzu przez turystów ryby. Przed zmierzchem lądujemy w Oia aby zobaczyć zachód słońca na morzu kiedy zaciera się granica między niebem a morzem Jeden z turystów komentuje to w bardzo celny sposób "landszafcik ale jaki wspaniały!".


PONOWNIE KRETA


Po kilku dniach żegnam Marzenkę i Santorini wypływam wcześniej do Heraklionu bo chcę jeszcze zwiedzić stolicę Krety i stynny pałac w Knossos. Prom jak zwykle opóźniony, tym razem prawie dwie godziny. Na promie poznaję June i Toniego niezwykle oryginalną parę z Nowej Zelandii podróżującą po Europie. Zrobiła się noc, więc postanawiamy, że wspólnie poszukamy jakiegoś taniego hotelu w Heraklionie.

Highslide JS

W porcie jesteśmy przed północą, znajdujemy taksówkarza, który wiezie nas do hotelu dwugwiazdkowego przy nabrzeżu. Ceny rewelacyjne, bo tutaj już po sezonie, więc zostajemy. Na Santorini kupiłam wino a June i Tony mają ser i oliwki, robimy więc sobie ucztę rozmawiając do rana. Ja dowiaduję się mnóstwo informacji o życiu i atrakcjach turystycznych na Nowej Zelandii od siebie opowiadam im o Krecie, którą oni mają zamiar zwiedzić.

Rano okazuje się, że Tony nie może chodzić. Na Santorini pił wodę z kranu, która pewnie była z solą i teraz dostał puchlizny nóg. June udaje się na poszukiwanie apteki, a ja wybieram się do pałacu w Knossos. Na dworcu autobusowym biegam wściekła między odjeżdżającymi autobusami z których żaden nie ma tabliczki dokąd jedzie. Co z tego, że mam bilet, jeśli nie mogę znaleźć autobusu!

Nagle słyszę koło siebie pytanie zadane bezbłędną angielszczyzną. Nie wierzę własnym uszom ktoś chce mi pomóc, co więcej jest to ktoś miejscowy mówiący pięknym językiem Szekspira. Jedziemy więc wspólnie do Knossos rozmawiając o Krecie, historii i miejscowych zwyczajach, których jestem bardzo ciekawa.

W pałacu w Knossos jest wiele polskich wycieczek, które mają swoich przewodników, ale ja preferuję towarzystwo Michela, który poza faktami z historii zna mnóstwo anegdot zwiazanych z odkryciem tego miejsca. Przy wyjściu pijemy świeży sok z miejscowych pomarańczy z lodem. Highslide JS Michel pokazuje mi potem swoje ulubione miejsca w Heraklionie i rzeczywiście są to miejsca niezwykłe, maleńka cerkiewka wykopana z ziemi, której nie ma w żadnym przewodniku turystycznym, wielki ogród skalny typu alpejskiego i część nabrzeża z dziką plażą ale bez turystów!!!

Cały dzień włóczymy się po mieście, wieczorem idziemy do tawerny do krewnych Michela gdzie jestem przyjmowana jak domownik, brak jest innych gości, więc siedzimy wszyscy i rozmawiamy do wczesnego rana.

Wieczorem z żalem opuszczam Kretę, za kilka godzin będę w Warszawie i skończą się te wspaniałe wakacje. Pocieszam się, że jeszcze tu wrócę i obejrzę miejsca których nie udało mi się teraz zobaczyć.


wróć na początek strony
Kreta (gr.od słowa krateia - silna, łac. Creta, tur. Kirid, wen. Candia) - grecka wyspa położona na Morzu Śródziemnym. Jest ona największą grecką wyspą, i piątą co do wielkości wyspą śródziemnomorską. Linia brzegowa ma długość ok. 1040 km. Największym miastem jest Heraklion (Iraklion). Krajobraz wyspy tworzą skaliste wybrzeża przeplatające się z szerokimi, jasnymi plażami. Klimat ma cechy umiarkowane jak i subtropikalne. Średnia roczna opadów wynosi 640 mm. Lato jest gorące i suche, w zimie jest chłodniej. W rejonach górskich opady są dużo wyższe niż w reszcie wyspy, szczyty często pokrywa śnieg (od listopada do maja). Roślinność jest skąpa, bujniej rozwija się w wilgotniejszych rejonach. Kreta stanowi region administracyjny i dzieli się na nomosy Chania, Retimno, Heraklion i Lasiti. Transport samolotowy zapewniają dwa duże lotniska, Nikos Kazantzakis w Heraklionie i Daskalogannis w Chania. Największe miasta to Heraklion (Iraklion), Chania, Retimno, Ajos Nikolaos. Największe atrakcje turystyczne to ruiny pałaców minojskich w Knossos, Fajstos, Malii i Káto Zákros, pozostałości archeologiczne w Gortynie, fortyfikacje wzniesione przez Wenecjan w Retimno i Spinalonga, wąwóz Samaria i inne mniejsze wąwozy (Agia Irini, Aradena).
Retimno, także: Rethymnon, miasto na Krecie, stolica nomosu Retimno. Około 32 000 mieszkańców. Trzecie co do wielkości - po Heraklionie i Chanii - miasto na Krecie. W czasach, gdy miasto było pod panowaniem Wenecji, nosiło nazwę Rettimo.
Warszawa (miasto stołeczne Warszawa) - stolica i największe miasto Polski, położone w środkowo-wschodniej części kraju, na Mazowszu nad rzeką Wisłą.
Warszawa jest ośrodkiem naukowym, kulturalnym, politycznym oraz gospodarczym na skalę europejską. Mieszczą się w niej siedziby parlamentu, Prezydenta RP, Rady Ministrów i innych władz centralnych. Warszawa jest także stolicą województwa mazowieckiego. Warszawa jest jedynym miastem w obecnych granicach Polski odznaczonym Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari (a drugim w historii Polski miastem, po Lwowie).
Warszawa jest największym polskim miastem pod względem liczby ludności (1 711 466 zameldowanych mieszkańców w czerwcu 2009 r.) i powierzchni (517,24 km2 łącznie z Wisłą). W skali kraju, rzeczywistą liczbę mieszkańców Warszawy i okolic można porównywać jedynie do Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego.
Warszawa jest członkiem Związku Miast Polskich.
ORAZ UKOCHANYM MIASTEM PANI ELI
Knossos ( łac. Cnossus, Gnossus ) - miejscowość na greckiej wyspie Krecie, położona około 6 km na południowy wschód od Iraklionu, u stóp gór Ida. Zasłynęła ona z odkrytych w 1899 r. przez Arthura Evansa rozległych ruin pałacu pochodzącego z okresu 2000-1400 p.n.e. (kultury minojskiej), zwanego pałacem Minosa lub labiryntem kreteńskim. Około 1450 p.n.e. Achajowie zajęli Kretę, pałac został ostatecznie zniszczony pod koniec XIV w. p.n.e.
W wyniku prac wykopaliskowych prowadzonych przez Arthura Evansa w latach 1899-1905, zostały odsłonięte ruiny pałacu o powierzchni około 17,4 tysiąca m2. Ustalono, że sam pałac był wielokrotnie przebudowywany i rozbudowywany. Przypuszcza się też, że uległ częściowym zniszczeniom podczas trzęsień ziemi. Mimo około 600 lat historii budowla zachowała jedność funkcjonalną. Obszar zajmowany przez zwarte zabudowania tworzył nieregularny obrys, dostosowany do warunków terenowych. Nie odnaleziono śladów fortyfikacji, zatem przyjęto, że pałac ich nie posiadał.
Do wnętrza prowadziły dwa wejścia: od strony południowej - przez monumentalne schody, portyk i salę kolumnową, oraz od strony północnej (starsze wejście) - przez labirynt korytarzy.
Piętrowe zabudowania zostały dostosowane do ukształtowania terenu. Dolny poziom składał się z licznych małych pomieszczeń oddzielonych wąskimi korytarzami.
Odkrywcom mocno zagęszczony układ ścian nasunął skojarzenia z labiryntem. Te liczne pomieszczenia pełniły funkcje magazynowe, gospodarcze i produkcyjne. Odnaleziono w nich pozostałości warsztatów kamieniarskich i garncarskich z zapasami materiałów. W magazynach, umieszczonych w najniższej części, odkryto zapasy zboża, oliwy, wina, umieszczone w glinianych beczkach (zwanych pitos). Kondygnacje rozdzielały płaskie stropy oparte na ścianach i kolumnach. Przypuszcza się, że niezachowane pomieszczenia umieszczone na wyższych poziomach były bardziej przestronne. O wielopiętrowej zabudowie świadczą częściowo zachowane klatki schodowe.
W centrum tej budowli umieszczono dziedziniec o wymiarach 29 x 60 m. Przy nim zgrupowano pomieszczenia reprezentacyjne i kultowe, z salą tronową i sanktuarium po stronie zachodniej. Po jego wschodniej stronie umieszczono megaron królowej i tzw. Salę Podwójnych Toporów.
Posadzki w pomieszczeniach reprezentacyjnych wyłożone były płytami z kamienia. Ściany pokryto freskami, a kolumny pomalowano na kolor czerwony. W pałacu umieszczono też łazienki, wodociągi i kanalizację. Wnętrza oświetlały studnie świetlne.
W ruinach pałacu odkryto również liczne zabytki, m.in. ceramiczne figurki, naczynia, gliptykę oraz tabliczki pokryte pismem linearnym A i B. Malowidła ścienne z ruin pałacu w Knossos
Evans częściowo odtworzył pałac, ale rekonstrukcja ta spotkała się z krytyką, jako zbyt dowolna. Ponadto została przeprowadzona jeszcze przed I wojną światową, a w tym czasie obowiązywała zasada wiedeńskiej szkoły historyków sztuki i konserwatorów, która zezwalała jedynie na konserwację, bez jakichkolwiek działań rekonstrukcyjnych. Zdania współczesnych naukowców są nadal podzielone. Obecnie pałac jest udostępniony zwiedzającym, a pochodzące z niego freski znajdują się w muzeum w Iraklionie.
Wokół pałacu rozmieszczone były liczne wille w ogrodach oraz domy w zabudowie zwartej. Na obrzeżach miasta odkryto monumentalne grobowce datowane na lata 1750-1450 p.n.e.
Budowla w Knossos związana jest z greckimi mitami o Minotaurze (labirynt), Ariadnie, Dedalu i legendarnym królu Minosie, który panował w potężnej starożytnej Krecie.
Warto dodać, że zupełnie inaczej przedstawia rolę pałacu niemiecki naukowiec Hans Georg Wunderlich w swojej książce "Tajemnica Krety". Wywodzi on tam na podstawie badań geologicznych, archeologii porównawczej oraz logiki, że kreteńskie pałace, a więc między innymi ten w Knossos, to w rzeczywistości wielkie kompleksy zorganizowanego kultu zmarłych. Jego koncepcja nie jest zbyt popularna wobec sprzeciwu rzesz zwolenników A. Evansa, którzy nie mają jednak żadnych argumentów na poparcie swoich tez.
Oia - miasteczko na wyspie Thira (Santorini) I Therasia, W Cykladach, Grecja. Zaludnienia wynosi ok. 1230 mieszkańców, a obszar gruntów 19.449 km2.
Oia pozostaje jedną z najważniejszych atrakcji turystycznych Morza Egejskiego. Oia słynie z zachodu słońca, uważanego przez wielu za jeden z najpiękniejszych na świecie. Turyści schodzą do miasteczka, czekając na moment, kiedy słońce wsunie się za krater. Turyści często słyszą, że port w Oia to najstarszy wciąż używany port na świecie. Podobno istnieje od 3000 lat.
Pasożyt - organizm cudzożywny, który wykorzystuje stale lub okresowo organizm żywiciela jako źródło pożywienia i środowisko życia.
Pasożytnictwo to oddziaływanie antagonistyczne między organizmami, które przynosi korzyść jedynie pasożytowi; żywicielowi, zwanemu czasem gospodarzem, związek ten przynosi wyłącznie szkody (straty substancji odżywczych, destrukcja tkanek, zatrucie produktami przemiany materii pasożyta itp.).
Pasożyt może doprowadzić organizm żywiciela do wyniszczenia, a nawet śmierci.
Akrotiri, starożytne miasto na greckiej wyspie Santoryn, zniszczone przez wybuch wulkanu pod koniec XVII wieku p.n.e..
Aktualnie stanowisko archeologiczne, znane ze względu na bardzo dobrze zachowane świadectwa życia codziennego jego starożytnych mieszkańców. Pierwsze wykopaliska rozpoczęto w XIX wieku, jednakże regularne prace rozpoczęły się w 1967 pod kierownictwem Spyridona Marinatosa.
Do roku 2006 odkopano 12 domów, solidnie zbudowanych z ciosów kamiennych, posiadających do 3 kondygnacji. Znaleziono również pozostałości waz minojskich i mebli oraz inskrypcje w piśmie linearnym B.
Najciekawsze jednakże są bardzo dobrze zachowane freski przedstawiające najczęściej sceny z życia codziennego - jeden z najbardziej znanych przedstawia dwóch chłopców niosących ryby.
Pierwsza odnaleziona osada datowana jest IV tysiąclecie p.n.e., natomiast szczyt rozwoju miasta przypada na okres pomiędzy XX a XVI wiekiem p.n.e.
W tym okresie miasto obejmowało obszar ponad 20 ha i mieszkało tu kilka tysięcy ludzi, zajmujących się głównie handlem. Ulicy były wąskie, mieszkania jednak obszerne zbudowane z cegły glinianej, gipsowanymi ścianami, toaletami połączonymi z kanalizacja miejską. Do niektórych domów doprowadzone były dwie rury z wodą, prawdopodobnie w jednej z nich była ciepła woda pochodząca ze źródeł termalnych.
Santoryn - mały archipelag pochodzenia wulkanicznego należący do Grecji. Santoryn położony jest na Morzu Egejskim, 175 km na południowy wschód od wybrzeża Grecji i 110 km na północ od wybrzeża Krety.
Istniejąca przed ok. 1600 r. p.n.e. jedna wyspa została w wyniku silnego wybuchu wulkanu zatopiona (powstała jedna z największych na świecie kalder o średnicy 10 km), pozostały tylko jej boczne fragmenty stanowiące dzisiaj wyspy: * Tera/Thira - największa wyspa archipelagu
* Thirassia - druga co do wielkości
* Nea Kameni - wyspa z kraterami wulkanu
* Palea Kameni
* Aspro (właściwie Aspronisi)
Nazwa Santoryn pochodzi z XIII wieku od imienia św. Ireny (Saint Irene), poprzednie nazwy: Kallisti, Strongili lub Tera/Thira.
Naksos (też : Náxia lub Áxia) to wyspa na Morzu Egejskim, największa wyspa archipelagu Cyklady, pow. 448 km2, ok. 12089 mieszkańców , choć ich liczba zmienia się silnie w zależności od pory roku. Wschodnie wybrzeże Náxos jest strome, zachodnie płaskie. w kierunku pół. - poł. przebiega przez nią granitowy łańcuch górski (z najwyższym szczytem Oxia 1001 m.). Klimat i roślinność śródziemnomorskie. Słynna ze złóż marmuru, eksploatowanych już w III tysiącleciu p.n.e. (kamienne figurki bóstw - idole). Osadnictwo protocykladzkie i mykeńskie.
Ludność zajmuje się głównie uprawą (zboża, winna latorośl, cytrusy, oliwki), hodowlą (owce, kozy), rybołówstwem oraz obsługą ruchu turystycznego. Główne miejscowości: Naxos, Koronis. Naksos stanowi część greckiego okręgu administracyjnego Cyklady. Zabytki: resztki osady protocykladzkiej i późnominojskiej. Obwarowania weneckie z XIII w. Katedra i kościół św. Antoniego. W okolicach Sangri archaiczna świątynia Demeter i Kory (zamieniona w VI w. na bazylikę chrześcijańską).
Główną miejscowością (tzw. Chora) na wyspie jest miasteczko portowe Náxos, które mimo swej wielkości jest siedzibą rzymskokatolickiego arcybiskupstwa i grecko-ortodoksyjnego biskupstwa.
Wyspa zasiedlona przez Karów, Kreteńczyków i Jonów z Attyki. Centrum kultu Dionizosa i uprawy wina. W 499 roku p.n.e. nastąpiło Oblężenie Naksos przez Persów, które zostało odparte. Wyspa została zdobyta i spustoszona przez Persów (490 p.n.e.), członek Ateńskiego Związku Morskiego. Od końca I w. p.n.e. pod rządami Rzymu. Od 1207 centrum weneckiego księstwa Naksosa. W 1566 zdobyta przez Turków. Od ok. 1830 pod władzą Grecji.
Według mitologii greckiej to właśnie na Naksos Tezeusz porzucił Ariadnę; motyw ten w sztuce został utrwalony m.in. w operze Ariadna na Naksos.
Delos, Dilos - w starożytności zwana początkowo Ortygią, mała, skalista grecka wysepka w archipelagu Cykladów na Morzu Egejskim, na południowy wschód od Grecji kontynentalnej.
Jest to najmniejsza wyspa tego archipelagu o powierzchni 3,6 km2, położona między wyspami Rheneia i Mykonos, obecnie zupełnie niezamieszkana.
W mitologii greckiej (zwana Ortygia - Wyspa Przepiórek lub też Asteria)[1] była to wyspa pływająca po morzu, póki nie osadził jej na miejscu Posejdon, aby nieszczęśliwa Leto, prześladowana przez mściwą Herę, miała się gdzie skryć. Tu pod palmą daktylową urodziła Apollina i Artemidę, toteż Delos była jednym z głównych ośrodków kultu Apollina. Znajdowała się tu słynna w dziejach Grecji wyrocznia i świątynie, w których z biegiem stuleci nagromadziły się wielkie skarby, przysyłane przez wiernych i wdzięcznych czcicieli boga. Ołtarz Appolina w Delos był przez niektórych zaliczany do cudów świata. Jak mówi legenda, zbudował go sam Apollo w wieku 4 lat z rogów kozic upolowanych przez Artemidę na zboczach góry Cynthus.
Tu odbywały się co 5 lat wspaniałe igrzyska delijskie, rywalizujące z olimpijskimi. W okresie 478-454 p.n.e. Delos była stolicą Związku Morskiego (tzw. symmachi delijskiej), założonego przez Ateny i skierowanego przeciwko Sparcie, pomimo iż sama Delos członkiem związku nie była. Tu początkowo przechowywano w świątyni Apollina wspólny skarb związku, przeniesiony (454-453 p.n.e.) do Aten pod pretekstem, że tam będzie bezpieczniejszy na wypadek wojny z Persją. W roku 422 p.n.e. mieszkańcy wyspy zostali wygnani przez Ateńczyków.
Uwolniona od tyranii ateńskiej w roku 315 p.n.e. Delos stała się neutralnym ośrodkiem wolnego związku wyspiarzy. W roku 166 p.n.e. powróciła jednak pod panowanie ateńskie. Punktem zwrotnym w historii wyspy jest zburzenie Koryntu i Kartaginy przez Rzymian w roku 146 p.n.e., gdyż od tego czasu Delos stała się jednym z najważniejszych miast handlowych i portowych starożytności (m.in. handel niewolnikami). Z tego okresu pochodzą też doki, mola i inne urządzenia portowe, a także bardzo liczne gmachy użyteczności publicznej i pałace prywatne. W roku 86 p.n.e. Delos została zdobyta i zrównana z ziemią przez Menofanesa, wodza króla Pontu Mitrydatesa, a mieszkańców wycięto w pień lub (w bardzo małej liczbie) uprowadzono w niewolę. Następny cios zadali wyspie piraci, którzy złupili ją w roku 69 p.n.e.. Od tego czasu, pomimo wysiłków Rzymian, Delos nigdy więcej nie wróciła do swego dawnego znaczenia. W roku 42 p.n.e. Ateny odzyskały kontrolę nad wyspą, ale podupadła ona już zupełnie i nic nie mogło wskrzesić jej dawnej świetności. Pauzaniasz pisał, że gdyby nie nadzorcy i strażnicy, można by wyspę uznać za całkiem bezludną.
Od roku 1873 archeolodzy francuscy rozpoczęli prace wykopaliskowe. W ich wyniku udało się odsłonić ogromny kompleks świątynny, a także zawierający budowle świeckie. W jego centrum znajdował się hieron Apollina połączony ze świętym portem drogą procesyjną. Święty okrąg (180x150 m) był otoczony murami i portykami (Antigonosa). Zawierał trzy świątynie Apollina (m.in. Porinos Naos) z VI w. p.n.e. i skarbce różnych ludów Grecji. Artemida miała na Delos dwie świątynie (Artemizjon). Wykopaliska w Delos należą do najważniejszych w Grecji, gdyż poza świątyniami został odkopany także port ze wszystkimi urządzeniami, ciekawe miasto handlowe i liczne domy prywatne dające jasne pojęcie o życiu Greków w I w. p.n.e..
Paros -to wyspa na Morzu Egejskim, w archipelagu Cyklady, pow. 165 km2, ok. 9600 mieszkańców (2002). W jej centrum wznosi się wysoki na 771 m Profitis Ilias (Marpessa), na którego południowym zboczu, niedaleko klasztoru Hagios Minas, znajduje się kamieniołom słynnego marmuru. Na Paros urodził się poeta Archiloch. 1,5 km na południe od Paros leży mała wyspa Antiparos. Paros jest dziś lubianą wyspą turystyczną.
W czasie wojen perskich (1. połowa V w. p.n.e.) sprzymierzeniec Persów. Po ich klęsce członek I i II Związku Ateńskiego (do ok. 357 p.n.e.). Następnie pod rządami Macedonii, Ptolemeuszów egipskich, a wreszcie Rzymu (wtedy utraciła znaczenie polityczne). W początkach XIII w. opanowana przez Wenecjan, a w 1537 przez Turków. W 1830 zwrócona Grecji.
Zabytki: średniowieczny zamek na ruinach antycznego akropolu (resztki prehistorycznej osady i świątyni jońskiej z VI w.), w pobliżu miasta Paros ruiny asklepiejonu i sanktuarium Apollina Delijskiego, bizantyjski kościół Katapoliani.
Mykonos (grecka wyspa na Morzu Egejskim, należąca do archipelagu Cyklady, położona między wyspami Tinos, Síros, Naksos oraz Paros.
Powierzchnia wyspy wynosi 105,2 km2, najwyższy szczyt - 341 m (n.p.m.), wyspę zamieszkuje ok. 9 320 mieszkańców. Od wielu lat jest chętnie odwiedzana przez turystów ze względu na swój kosmopolityczny charakter oraz dobrze rozwiniętą bazę hotelową i rekreacyjną.
* Pelikan Petros - oficjalna maskotka wyspy. Wszędzie obecne pelikany są oswojone z ludźmi i chętnie podchodzą po jedzenie.
* Wiatraki - XVI-wieczne wiatraki są jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów krajobrazu wyspy.
* Mała Wenecja - dzielnica Mykonos Alefkandhra, w której część domów stoi bezpośrednio na wodzie.
* Muzeum Archeologiczne - bogaty zbiór rzeźby, ceramiki oraz biżuterii, począwszy od zbiorów sztuki mykeńskiej. Eksponaty pochodzą z Mykonos oraz okolicznych wysp.
Heraklion, także: Iraklion (wcześniejsze nazwy to Chandak, a następnie Kandia i Megalo Kastro) - największe miasto i główny ośrodek administracyjny Krety. Miasto jest położone na północnym wybrzeżu Krety, ok. 6 km od Knossos. Znajdują się tu liczne zabytki i muzea.
* Powierzchnia: 120 km2 * Ludność: ok. 140 tys.
Zabytki i miejsca warte odwiedzenia
* Rocca al Mare ( także Koules) - średniowieczna forteca wenecka, mieszcząca się w porcie
* Muzeum Archeologiczne
* Muzeum Historyczne
* Muzeum Ikon
* Mury miejskie z bastionem Martinengo, gdzie znajduje się grób Nikosa Kazantzakisa
* Fontanna Morosini - wybudowana w 1628 w centrum miasta na zlecenie ówczesnego gubernatora generalnego Francesca Morosiniego. Składa się z osmiu zbiorników w kształcie 3/4 koła oraz 4 kamiennych lwów. Ściany ozdobione są natomiast motywami z mitologii greckiej i baśni ludowych.
Wąwóz Samaria (Farangi Samarias) - wąwóz, położony w południowo-zachodniej części Krety w paśmie Gór Białych (Lefka Ori). Uchodzi za najdłuższy wąwóz Europy (18 km długości, dla turystów udostępnione 16 km). Założony w 1962 roku Park Narodowy Samaria otaczający wąwóz jest jedynym miejscem, gdzie występuje kreteński, dziki koziorożec kri-kri. Przez wąwóz Samaria wiedzie jeden z najpopularniejszych szlaków turystycznych na Krecie. Rozpoczyna się on na południowym krańcu równiny Omalos, w miejscu zwanym Ksiloskalo (1227 m n.p.m.), którego nazwę tłumaczy się najczęściej jako "drewniane schody". Z Ksikoskalo stromymi schodami (wąska ścieżka umacniana drewnianymi belkami) schodzi się do poziomu ok. 600 m n.p.m. Po drodze punktem postojowym jest strażnica św. Mikołaja (Agios Nikolaos). Dość szeroki w tym miejscu szlak turystyczny wiedzie dalej skrajem koryta rzeki Tarras do opuszczonej już wioski Samaria, gdzie znajduje się cerkiew, w której zachowały się wspaniałe XIV-wieczne freski. To właśnie od kościoła Ossia Maria (Błogosławionej Marii), zbudowanego tu za czasów panowania Wenecjan, a później przejętego przez prawosławnych, pochodzi nazwa wioski i wąwozu. Dawniej znajdowała się tu cudowna ikona, jednak została ona przeniesiona do jednego z klasztorów na półwyspie Atos. Poniżej Samarii szlak przecina koryto górskiego strumienia (ze względu na gwałtowne przybory wody w czasie, wycieczki tym szlakiem mogą być niebezpieczne, więc należy się bezwzględnie stosować do zaleceń straży Parku Narodowego). Wysokie na kilkaset metrów ściany zbliżają się do siebie coraz bardziej, aż do szerokości 3,5 m w miejscu zwanym "Sideroportes" ("Stalowe Wrota"). Za Wrotami wąwóz rozszerza się w rozległą dolinę. Szlak turystyczny kończy się w miejscowości Agia Roumeli, z której wydostać się można jedynie promem albo na wschód do Chora Sfakion, albo na zachód do Paleochory. Czas przejścia przez wąwóz wynosi ok. 6 godzin. Turyści najczęściej wybierają trasę w dół wąwozu (zejście z gór do poziomu morza, przejście szlaku trwa ok. 5 - 6 godzin), jednak można go pokonywać także w drugą stronę. Istnieje również skrócona trasa - ok. 2 km w głąb wąwozu i z powrotem od strony Agia Roumeli. Ponieważ nocowanie na terenie Parku jest surowo zabronione, bilety do wąwozu mają 2 części - pierwsza sprawdzana jest przy wejściu, druga zaś przy wyjściu - w ten sposób strażnicy kontrolują, czy nikt nie pozostał na szlaku. Prawie w całym wąwozie brak zasięgu dla telefonów GSM. W razie potrzeby w połowie trasy, w ruinach wioski Samaria, jest punkt medyczny, a także radiostacja, przez którą w szczególnych przypadkach można wezwać śmigłowiec ratowniczy. Co jakiś czas można spotkać tubylców z osiołkami "emergency", jednak koszt skorzystania z takiej usługi wynosi około 50 euro. Szlaku nie poleca się początkującym lub osłabionym turystom. Zaleca się wysokie buty powyżej kostki. Na trasie jest klika punktów, w których można uzupełnić zapas wody. Są też rozstawione WC oraz punkty widokowe z miejscami do odpoczynku.
Cyklady - archipelag znajdujący się w południowo-zachodniej części Morza Egejskiego, u południowo-wschodnich wybrzeży Grecji. Cyklady to także jedna z prefektur (nomosów) w regionie administracyjnym Wyspy Egejskie Południowe, ze stolicą w Ermupolis na wyspie Síros. W skład archipelagu wchodzi ok. 220 wysp i wysepek o łącznej powierzchni 2649 km2. Archipelag Cyklady składa się z wieńca wysp o zróżnicowanym krajobrazie, rozsianych między skalistymi szczytami i błękitnymi wodami Morza Egejskiego. Archipelag słynie z tarasowych miasteczek, niekończących się plaż, weneckich zamków i wiatraków.